Dokacanie – a może kotek z ulicy?

Gru 27, 2014Porady1 komentarz

Przejdźmy do konkretów:

Najważniejszy jest wybór kota – przybysza.

Zanim sprowadzimy nowego osobnika do swojego domu, powinniśmy zastanowić się jakie mamy priorytety. Jeśli potrzebujemy wiernego towarzysza, bez względu na rasę, najlepiej jest przygarnąć bezdomne, porzucone zwierze. Kotki ze schroniska bardzo często są przebadane i chociażby odrobaczone, ale zrobienie tego samodzielnie nie jest kosztownym procesem, jedynie nieco zajmującym w pierwsze tygodnie.

DSC_0564Mój pierwszy kotek – Ciri jest przygarnięta dosłownie ze śmietnika. Najsłabsza, najmniejsza ze stada, najbardziej chora na koci katar – wszystko zapowiadało się dla niej marnie. To co ją uratowało, to jej spryt i pokorny charakter. Ciri jako najmniejszy kotek nie mogła się dostać do jedzonka dostępnego dla najsilniejszych kociaków. Albo pierwsze wygrzebały najsmaczniejsze kąski ze śmietnika lub miseczki z której ludzie coś tam dla bezdomniaków wrzucali, albo jeśli już pojawiła się ich wychudzona mama – pierwsze otrzymywały świeżo upolowana myszkę.

Ciri natomiast miała cierpliwość do dzieci i kiedy dziewczynki przynosiły plaster szynki w zamian za niekoniecznie delikatne głaskanie i wożenie w wózku dla lalek (niczym Ermilka z animków), Ciri biegła do nich pierwsza, bo wiedziała, że tylko w ten sposób ma jakieś szanse na zjedzenie czegokolwiek. W takim stanie ją znalazłam. Na podwórku za kamienicą w której mieszkała znajoma urodziło się około dziesięć kociaków i kiedy przyszłam tam chcąc przygarnąć futrzastego przyjaciela – wyłącznie Ciri do mnie przybiegła i automatycznie włączyła mruczenie 🙂

To był nasz moment utworzenia więzi. Pamiętam, że najpierw chciałam tylko kotki obejrzeć i sprawdzić, czy są przyjaźnie nastawione. Nie miałam kuwetki, miseczki, karmy… ale pomimo tego po prostu przygarnęłam małą koteczkę potrzebującą antybiotyków, odpchlenia i odrobaczenia niosąc ją na prawym ramieniu przez miasto. Do teraz kiedy się przytula najbardziej lubi wchodzić na moje prawe ramię tak, by ocierać się poduszkami o moje ucho, policzek i nos. Oczywiście natychmiast po przygarnięciu trzeba było wszystko załatwić, weterynarz, zastrzyki, tabletki, kąpanie i odpchlenie, kuweta i karma oraz dużo miłości i cierpliwości.

Co jest ważne kiedy przygarniamy kotka z ulicy?

Przede wszystkim – weterynarz i najpotrzebniejsze rzeczy:

najpierw proponuję kotka dać na przegląd i jeśli np. ma koci katar to potrzebne będą antybiotyki, ale jeśli nie dolega mu nic cięższego to i tak warto zrobić:

  • założenie książeczki zdrowia
  • odrobaczenie,
  • odpchlenie,
  • szczepienia standardowe

Pierwsze szczepienia trzeba powtórzyć po miesiącu. Potem już jest spokój na rok. Warto zastanowić się czy chcemy, by kotek wychodził na zewnątrz – co będzie wiązać się z możliwością częstszych zarażeń robalami, pchłami itd ale też z możliwością zarażenia kocią białaczką. Są na to szczepienia i dla kotów wychodzących na stałe weterynarz powinien polecić do standardowego pakietu również szczepienie na kocią białaczkę i wściekliznę.

Jeśli jednak kotek nie będzie wychodzić to wystarczy standardowy pakiet szczepień oraz odrobaczenie i odpchlenie wstępne. Reszta to już socjalizowanie kotka – kotki około 12 tygodnia życia są już samodzielne. Powinny łatwo nauczyć się korzystać z kuwety i przyjmować suchy i mokry pokarm. Powinny się też nauczyć żyć z człowiekiem, czyli nie uciekać od dotyku, czy na dźwięk ludzkiego głosu. Większość kotków dostosowuje swój rytm życia do ludzkiego.

Jeśli chodzi o dietę to można też dawać miąsko (ale nie takie z naszego stołu – słone i przyprawione) najlepiej ugotowane z odrobiną warzyw bez żadnych innych dodatków – najtańsza jest wątróbka wieprzowa ugotowana i zmielona na papkę, lub drobne kawałki. Potem ćwiartki z kurczaka – mają tłuszczyk potrzebny dla malucha, lub jeśli ktoś ma więcej kasy i możliwości – pierś z kurczaka i wołowina, ale najlepiej nie uczyć kotka jeść wyłącznie jednej rzeczy. Można kombinować i najlepiej jest im dawać różne mięsa – są w internecie listy tego, czego im jednak nie dawać.

Jeśli natomiast z jakiegoś powodu kotek którego przygarniamy z ulicy jest malutki i wymaga troskliwszej opieki, najlepiej będzie dokładnie wypytać weterynarza czym go karmić i w jakich odstępach czasu.

Jakie są więc dobre strony adopcji?

Kotek przygarnięty z ulicy najczęściej:

  • nie jest wybredny jeśli chodzi o jedzenie
  • staje się wiernym przyjacielem
  • ma szczęście znalezienia domu i szanse przeżycia nawet do 14 lat życia – czego z pewnością by nie osiągnął bez twojej pomocy.
Udostępnij ten tekst znajomym!
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail this to someone